Kategoria: Story
Owszem żyje. A czy ma się dobrze? Zdecydowanie nie. Czego najlepszym przykładem jest dość przykra afera z tytułem „Chopin New Romantic” i tu właściwie powinnam przestać pisać by nie dać się ponieść emocjom. Z drugiej strony jeśli nic nie powiem to będzie mnie to męczyć bez końca, uniemożliwiając skupienie się na czymkolwiek innym.
Mam wielu znajomych artystów którzy w razie potrzeby zgodziliby się bronić komiksu własną piersią, z wielu powodów.
Jednym z nich z pewnością, jest fakt, że potępiany komiks o Chopinie kryminaliście rzucającym mięchem na lewo i prawo jest tylko jedną z kilku historii w antologii Chopin New Romantic, i skazywanie na spalenie całego nakładu z powodu jednego zepsutego jabłka jest co najmniej nie w porządku.
Oburzona wielce faktem że polskiemu komiksowi, w i tak już lichutkiej kondycji dzieje się krzywda, postanowiłam zgłębić temat i zapoznać się z wyżej wymienionym „dziełem”. Pełna wielkich nadziei, i gotowa walczyć w imię lepszej sprawy zabrałam się do szukania, szperania, czytania, a im więcej materiału widziałam tym bardziej rzedła mi mina i tym bardziej chęć walki zamieniała się w złość i frustrację. Bo to co myślałam, że będzie ambitne i być może niezrozumiałe, lub wyrwane z kontekstu i przez to szokujące, okazało się smutne a momentami żenujące.
Trudno mi uogólniać bo przecież w antologii znalazły się opowieści graficzne godne uwagi, ale było ich stanowczo za mało. Dlatego nie kliknę w „lubię to” pod żadnym artykułem broniącym radosnej twórczości Krzysztofa Ostrowskiego, i z pewnością nie przyłączę się też do, broniącej publikacji, grupy na Facebooku. A to jest mój prawie niemy protest.
Mam tylko cichą nadzieję że przyjdzie taki dzień gdzie będzie jeszcze o głośno polskim komiksie i nie ze względu na przekleństwa, “cwelokaust” czy kiepską kreskę.
Trzymając kciuki, biorę się do pracy.
A was drodzy czytelnicy serdecznie pozdrawiam
Qczm@
majka
Zyje żyje i ma się dobrze ;) choć myślę, że to zasługa internetowych aplikacji, które umożliwiają szybkie i łatwe stworzenie własnych historyjek:) ja np gdy mam czas chętnie testuje komiks Dilmah i jak na darmową aplikację jest całkiem niezła
Zostaw komentarz
(*) pole wymagane